Problem zawyżanych opłat za centralne ogrzewanie staje się coraz powszechniejszy, a jednocześnie jest dla wielu mieszkańców bloków wielorodzinnych nowy. Jego źródłem są montowane w lokalach przez spółdzielnie i wspólnoty tzw. podzielniki kosztów, których obecność, zwykle fałszuje rzeczywiste zużycie energii. Spółdzielnie i wspólnoty nie robią nic, aby pomóc mieszkańcom. W takim wypadku pozostaje nam staranie się o odszkodowanie ze spółdzielni czy wspólnoty na drodze sądowej. Przy wsparciu wyspecjalizowanego radcy prawnego, wygrana nie powinna stanowić problemu.

Istota problemu z podzielnikami ze spółdzielni lub wspólnoty

Montowanie podzielników związane jest z prawem unijnym oraz krajowym prawem energetycznym, które uznają tę metodę jako jedną pośród innych za możliwą do stosowania z naliczaniu opłat za energię cieplną. Pierwotnie podzielniki miały chronić konsumenta i zgodnie z prawem energetycznym gwarantować, że zapłaci tylko za to, co zużywa. Faktem jest jednak, że zakup podzielników nie jest obowiązkowy i z tym wiąże się jeden z elementów problemu. Dużą liczbę odwołań notuje się właśnie w blokach, w których podzielniki od spółdzielni czy wspólnoty zakupiła jedynie część lokatorów. Drugim elementem problemu niezależnie od tego czy we wszystkich mieszkaniach zastosowano podzielniki jest nieumiejętność wykorzystanie danych z odczytu i błędne zasady rozliczeń.

Podzielniki same w sobie niewłaściwie naliczają zużytą energię cieplną z wielu powodów, np. zbyt dużej wrażliwości pomiaru. Nawet promienie słońca mogą fałszować odczyty. Tymczasem mieszkańcy, którzy ich nie zakupili narażeni są na zawyżane opłaty ryczałtowe. Opisywaliśmy tę problematykę w wielu innych artykułach na naszej stronie. W tym miejscu warto dodać, że nie tylko posiadacze podzielników, lecz również ryczałtowcy, których rachunki znacząco zmieniły się od czasu zamontowania w ich budynku podzielników, mogą liczyć na pomoc prawną i odszkodowanie od spółdzielni lub wspólnoty.

Kroki przed złożeniem pozwu o odszkodowanie ze spółdzielni

Nieliczne kancelarie radcowskie w kraju specjalizują się w prawie spółdzielczym. Niewiele jest przygotowana do profesjonalnego reprezentowania lokatorów przed sądem w temacie podzielników i nieuczciwego naliczania kosztów co. Przed wystąpieniem do sądu o odszkodowanie ze spółdzielni lub wspólnoty należy się odpowiednio przygotować, więc samodzielna walka z administratorem budynku istotnie obniża szanse na wygraną. Większość poszkodowanych decyduje się zaangażować prawnika. Do kancelarii można też przyjść po poradę, dzięki której zyskuje się szerszą ocenę sytuacji. W dalszym postępowaniu, już wraz z prawnikiem, można przygotować pozew do sądu. Istotne w tym względzie informacje to:

  • brak konieczności posiadania dowodów – nierzadko naliczenia za C.O. są skomplikowane, a pomoc prawna w tym względzie wyklaruje czy rzeczywiście dochodzi do nadużyć (wskazana jest zatem konsultacja),
  • w przypadku przekonania o nadużyciach w pobieraniu opłat można pominąć konsultację i od razu dostarczyć do kancelarii wszelką posiadaną dokumentację rozliczeniową, a także dodatkowe dokumenty, np. prośby o wyjaśnienie kierowane do spółdzielni czy wspólnoty i ich odpowiedzi,
  • na podstawie dokumentacji prawnicy oszacują skalę nieprawidłowości,
  • kolejną kwestią będzie wyliczenie strat i wysokości odszkodowania, które lokator może otrzymać od spółdzielni lub wspólnoty mieszkaniowej,
  • gdy dowody są wystarczające, a prognozowane odszkodowanie zadowalające dla lokatora, może on zlecić prowadzenie sprawy określonej kancelarii radcowskiej,
  • kancelaria składa do właściwego sądu pozew przeciwko administratorowi budynku, a gdy dowody są jednoznaczne, pomijane są niektóre rutynowe czynność jak powoływanie biegłych i sprawa sądowa toczy się szybko.

Istotną informacją wydaje się również fakt, iż odszkodowania spółdzielni czy wspólnoty liczone są do 10 lat wstecz i za cały ten okres wypłacona zostanie rekompensata, jeśli tylko zostaną w sądzie przedstawione dowody istnienia nadużyć w dłuższej perspektywie czasowej.

Co jeszcze warto wiedzieć?

W związku z tym, że wielu lokatorów rezygnuje z dochodzenia swoich praw, bo nie wierzy w powodzenie, należy wyjaśnić, że przez taki stosunek do sprawy lokator skazuje się na dalsze problemy. Spółdzielnie i wspólnoty nie pomagają mieszkańcom w przypadku zgłaszanych problemów rozliczeniowych i z podzielnikami, gdyż uznają je za sprawdzony sposób naliczania opłat, a jest tak tym bardziej, iż narzucony w swojej formie odgórnie. Tym samym jasne jest, że ze strony administratora rozwiązanie problemów nie nadejdzie.

Ten wyniesiony z kontaktu ze spółdzielnią czy wspólnotą mieszkaniową stosunek cechujący się bezsilnością i brakiem wiary w uzyskanie pomocy bywa generalizowany. Przez wielu lokatorów sąd jest kolejną instytucją, w której spodziewają się podobnej bagatelizacji problemu, a w dodatku takiej, za którą trzeba zapłacić. Należy jednak z całą stanowczością temu zaprzeczyć. Sąd jest instytucją niezależną i w przeciwieństwie do spółdzielni czy wspólnoty, których działania zależne są od zysków, działa bezstronnie. W przypadku dostarczenia dowodów na nadużycia w opłatach za C.O. i odpowiedniego poprowadzenia sprawy przy zastosowaniu optymalnych instrumentów prawnych każdy poszkodowany mieszkaniec bloku wielorodzinnego przeważnie otrzyma odszkodowanie od spółdzielni lub wspólnoty bez względu na argumentację strony pozwanej. Prawo energetyczne bowiem chroni nas i nakazuje, by lokator płacił wyłącznie za energię rzeczywiście zużytą. W tym tkwi istota by umiejętnie to wykazać przy zastosowaniu wiedzy prawniczej jak i fachowej z zakresu ciepłownictwa, budownictwa i fizyki.